Lepiej przestrzelić z ambicji niż trafić w przeciętność. „Utajony Front Objazdowy” Lucyny Grat

„Utajony Front Objazdowy” Lucyny Grad to powieść ambitna, żywa i odważna, która wyraźnie pokazuje, że autorka ma własny głos i nie boi się ryzyka formalnego. Autorka proponuje rozwiązanie znacznie bardziej ryzykowne niż klasyczna powieść historyczna i – co warto podkreślić – bardziej ambitne. Największą wartością powieści jest świeżość: nie tylko pomysłu, ale też sposobu myślenia …

Głód, który rodzi demony. Recenzja powieści “Zwinka. Opowieść o głodzie” Bartosza Matkowskiego

Bartosz Matkowski w Zwince. Opowieści o głodzie podejmuje temat, który łatwo sprowadzić albo do suchej rekonstrukcji historycznej, albo do katalogu okrucieństw: przymusową kolektywizację, rozpad ukraińskiej wsi i katastrofę Wielkiego Głodu. Wybiera jednak rozwiązanie znacznie bardziej ryzykowne. Łączy powieść historyczną z folk horrorem, opowieścią inicjacyjną i apokaliptycznym mitem, w którym realne mechanizmy terroru stopniowo obrastają w …

Między historią wojskowości a historiozofią cywilizacji. O „Mieczu i bułacie” Raymonda Ibrahima

W historiografii relacji między światem islamu a chrześcijańskim Zachodem od wielu lat ścierają się dwie przeciwstawne tendencje. Pierwsza podkreśla wielowiekową wymianę kulturową, gospodarczą i intelektualną, wskazując na przestrzeń współpracy oraz przenikania się cywilizacji. Druga akcentuje przede wszystkim wymiar konfliktu, traktując dzieje obu wspólnot jako historię nieustannej rywalizacji militarnej i religijnej. Raymond Ibrahim w książce Miecz …

Historia, pamięć, wyparcie. O “Dziadach i dybukach” Jarosława Kurskiego

Są książki rodzinne, które pozostają wyłącznie prywatnym archiwum wspomnień. Zdarzają się też takie, które wykorzystują historię rodziny jako soczewkę skupiającą doświadczenie całych pokoleń. Dziady i dybuki Jarosława Kurskiego należą zdecydowanie do tej drugiej kategorii. To jedna z najbardziej ambitnych polskich książek non-fiction ostatnich lat – monumentalna opowieść o pamięci, asymilacji, polsko-żydowskiej tożsamości, ziemiaństwie kresowym, wojnie …

black framed eyeglasses and lipstick on open book

Recenzja przedwydawnicza – co to takiego i czy debiutant jej (naprawdę) potrzebuje?

Recenzja przedwydawnicza to nie fanaberia czy luksus, ale rozsądna inwestycja w powodzenie debiutu. To zewnętrzna, profesjonalna ocena tekstu oparta na praktyce i realiach rynku wydawniczego. Nie tylko pokazuje, co w tekście działa, ale też wymienia, co blokuje ci drogę do publikacji z wymarzonym wydawnictwem lub profesjonalnego self‑publishingu. Dlaczego nie wystarczy opinia mamy, siostry i “betów”? …

Królowa wychodzi z cienia. „Sonka. Ostatnia żona Jagiełły” Doroty Pająk-Pudy

Sonka. Ostatnia żona Jagiełły Doroty Pająk‑Pudy wpisuje się w nurt beletryzowanych biografii królowych i księżniczek późnego średniowiecza, który autorka rozwija konsekwentnie od debiutanckiej powieści o Elżbiecie Rakuszance. Tym razem podejmuje próbę przywrócenia Zofii Holszańskiej należnego miejsca w dziejach, a robi to w sposób interesujący zarówno dla miłośników powieści historycznej, jak i czytelników szukających opowieści o …

To nie jest (do końca) książka o Japonii. „Gdzie rosną cedry” Craiga Moda

W ostatnich latach literatura podróżnicza coraz częściej odchodzi od klasycznej formuły reportażu geograficznego, a Gdzie rosną cedry. Zapiski z wędrówki przez Japonię Craiga Moda jest wyrazistym przykładem tego zjawiska. W tym przypadku sięgamy po opowieść o Japonii, a otrzymujemy książkę o żałobie, pamięci i samotności. Czy to krytyka książki Moda? Niekoniecznie. Craig Mod przemierza starożytny …

Między ambicją a niedosytem. Krytyczne spojrzenie na „Ziemianki” Marty Strzeleckiej

Po spektakularnym sukcesie Chłopek Joanny Kuciel-Frydryszak polski reportaż historyczny wszedł w nową fazę zainteresowania historią kobiet z niższych warstw społecznych. W ten trend wpisują się Ziemianki. Co panie z dworów łączyło z chłopkami Marty Strzeleckiej – książka, która miała pokazać drugą stronę społecznej układanki, dostrzec historię kobiet nie z perspektywy chaty, lecz dworu. To publikacja …

Epitafium dla scrollującego kciuka. “Czas pokaże” Marty Kozłowskiej

Kiedy Witold Gombrowicz pisał o walce z formą, nie podejrzewał, że niemal sto lat później owa forma nie tyle zostanie rozbita przez bunt ducha, ile rozpuszczona w cyfrowym niebycie. Marta Kozłowska w książce „Czas pokaże” dokonuje wiwisekcji tego procesu, serwując czytelnikowi dzieło skondensowane, gęste od znaczeń i bezczelnie wręcz odważne w swojej estetyce obrzydliwości. Autorka stawia nas …