“Matka Nikt” Wiktora Słojkowskiego, czyli nieprzyjemna autoterapia
“Matka Nikt” to książka, która z założenia miała być być ciosem wymierzonym w mit macierzyństwa, w społeczne tabu przemocy domowej i w sentymentalną narrację o rodzinie jako naturalnym azylu. Ambicja autora kłuje w oczy jak arbuz na okładce: rozbić fasadę, nazwać krzywdę, odebrać matce immunitet kulturowy. Problem polega na tym, że sama słuszność intencji nie …

