Bartłomiej Grzegorz Sala – “W górach przeklętych”

Ludowy wampir jaki jest, każdy widzi i nietrudno zauważyć, że różni się od swojego kuzyna brylującego od niemal stulecia na srebrnym ekranie. Wyobrażenia upiorów, strzygoni czy wampierzy od setek lat zajmowały wyjątkowe miejsce w kręgu demonologii słowiańskiej. Imponująca jest, jak podkreślał Jerzy Strzelczyk, zarówno wielkość, jak i żywotność wątków wampirycznych w ramach tej tradycji. Jak pisał Aleksander Brückner, wiara w upiory i wilkołaki „nie od Słowian wyszła, ale się od nich walnie rozeszła”, a językowy rodowód wampira wywodzi z Bałkan. I choć Brückner podkreśla, że lud polski nie znał wampirów, lecz strzygi, a Strzelczyk zaznacza, że na gruncie polskim pierwotna jest nazwa „wampir” (wcześniej „wąpierz” lub „wampierz”), bo upiora przejęto z Rusi, to sam „zabobon” słusznie badacze wywodzą z czasów przedchrześcijańskich. Wampir przeszedł długą drogę od antycznego demona, przez ludowe podania o zmarłych niepokojących na rozmaite sposoby żyjących krewnych, do udręczonego kochanka epoki romantyzmu z jej wiarą w świat nadprzyrodzony. W swojej monografii Maria Janion nazywa mit wampira jednym „z najbardziej powszechnych i wiecznotrwałych”. Leonard Pełka i Bohdan Baranowski słusznie zaznaczają, że zjawisko wampiryzmu znajdowało szerokie odzwierciedlenie w literaturze zachodnioeuropejskiej XVIII w., choć jak podkreśla ten drugi traktowane było zgoła inaczej niż na obszarach słowiańskich. I choć w epoce oświecenia wampir został pozornie wypędzony i zepchnięty na margines zabobonów, to wkrótce powstał w pełnej potędze. Już w początkach XIX w. doczekał się pełnej rehabilitacji, co prawda nie w prymitywnym wydaniu ludowym, lecz w literackiej oprawie romantyzmu.

Należy zgodzić się z prof. Janion, że współcześnie powszechność wampirycznego mitu utrwaliła najbardziej uniwersalna ze sztuk, mianowicie film. Dziś już nie musimy wraz z Oskarem Kolbergiem szukać wampirów na rozstajnych drogach czy w niepoświęconej ziemi, gdyż w popkulturze wyrosła ogromna dziedzina twórczości poświęconej tym istotom. Powieść Brama Stokera doczekała się ponad 170 filmowych adaptacji, a postać Krwawej Hrabiny przenoszono na srebrny ekran ponad sto razy. Doczekaliśmy się niemal setki seriali poświęconym wampirom, z czego ok. 1/3 stanowią animacje. Liczbę książek o tej tematyce można obecnie liczyć w dziesiątkach tysięcy, na czele z jedenastotomowym (o ile mnie pamięć nie myli) cyklem Kronik wampirów Anne Rice oraz trzytomową sagą Zmierzch autorstwa Stephenie Meyer. Obydwie autorki doczekały się ekranizacji swoich powieści.

Maria Janion podkreśla, że opowieści wampiryczne tworzą alternatywną historię ludzkości z zupełnie odrębną wykładnią śmierci i zmartwychwstania, w której spotykają się elementy folkloru, kultury popularnej epoki wiktoriańskiej, kultury masowej ubiegłego stulecia i kultury wysokiej. Bartłomiej Grzegorz Sala swoją książką W górach przeklętych. Wampiry Alp, Rudaw, Sudetów, Karpat i Bałkanów przypomina o korzeniach wampiryzmu, które tkwią głęboko w folklorze i wierzeniach Słowian. To właśnie owe korzenie nasyciły słowiańskie wyobrażenia wampiryczne „bezgraniczną dzikością” – żeby posłużyć się określeniem największego znawcy folkloru Słowian Kazimierza Moszyńskiego. Sala w swojej książce przybliża wampira takim, jakim stworzyła go wyobraźnia ludowa: brutalnego, odrażającego, okrutnego potwora, który pragnie jedynie zguby swoich ofiar i którego jak najszybciej należy bez mrugnięcia okiem unicestwić.

Sala we wstępie wyraźnie określa, jakie zagadnienia podejmie w swojej książce, a jakich nie zamierza roztrząsać, co jest zabiegiem nie tylko wpływającym na uporządkowanie treści, ale i uczciwym wobec czytelnika. „Geneza i dzieje wampira – pisze autor – obfitują w niejasności, o które spory wiodły całe pokolenia uczonych.” Zaznacza przy tym, że nie będzie zajmować się ową genezą szczegółowo i poprzestaje na kilku najważniejszych dla treści książki uwagach o charakterze etnograficznym czy językoznawczym. Dalej czytamy o sposobach analizy i interpretacji postaci wampira, które autor ponownie jedynie sygnalizuje, odsyłając czytelnika do obszernej bibliografii. Jasne określenie przedmiotu zainteresowań autora następuje wówczas, gdy podaje, że książka ma pełnić funkcję „pierwszego pocztu najważniejszych wampirów gór Europy Środkowej i Południowo-Wschodniej – Alp, Rudaw, Sudetów, Karpat i poprzecinanego licznymi pasmami górskimi Półwyspu Bałkańskiego”, które to regiony wraz z Wyspami Brytyjskimi uważa za „absolutnie kluczowe” dla omawianej tematyki. Czytelnik wie już na tym etapie, że oto otrzyma kronikarski spis krwiopijców z konkretnego obszaru geograficznego, a nie rozbudowaną monografię poświęconą demonologii, jakich dziesiątki można znaleźć w bibliotekach. Nie będą to również reporterskie historie o podróży do krainy wampirów, guseł i zabobonów, choć wielu żądnych wrażeń czytelników z pewnością zachęcą do wyprawy w „góry przeklęte” i poznania prawdy o legendach, w które miejscowi nadal wierzą.

Książka Bartłomieja Grzegorza Sali obejmuje podział na dwadzieścia osiem rozdziałów, krótki wstęp i zakończenie, a także aneks, w którym autor zamieszcza „wampirzą chronologię” (ważne wydarzenia z biografii bohaterów książki, daty publikacji opracowań wampirycznych i literatury poświęconej tematyce, daty premier filmów), wykaz hospodarów Wołoszczyzny oraz uproszczone drzewa genealogiczne czworga wybranych bohaterów: Włada III Palownika, Patricka Ruthvena, Elżbiety Batory oraz Konstantyna II Braâncoveanu. Wybrana bibliografia liczy ponad pięćdziesiąt pozycji książkowych wydanych w językach polskim, angielskim i rumuńskim oraz źródła internetowe, wśród których znajdują się również publikacje naukowe oraz artykuły z magazynów popularnonaukowych. Konstrukcja książki W górach przeklętych jest przejrzysta, a zastosowana formuła bardzo dobrze sprawdza się przy tak kronikarskim potraktowaniu tematyki. Sylwetki wampirów przedstawione zostają w porządku chronologicznym, gdyż taki zabieg autor uznał za pomocny dla śledzenia „ewolucji wyobrażenia wampira w kulturze europejskiej”, a poszczególni bohaterowie książki, z których każdy otrzymuje osobny rozdział, osadzeni zostają w rozbudowanym kontekście historycznym, etnograficznym, geograficznym i kulturowym. Nie tylko ułatwia to zrozumienie losów konkretnej postaci, ale również pozwala dowiedzieć się więcej na temat miejsc „naznaczonych” działalnością wampirów. Ich znaczenie w późniejszych odniesieniach i tekstach kultury zostaje poddane krytycznej analizie.

Konstrukcja każdego z rozdziałów jest poprowadzona według stałej i bardzo przejrzystej formuły. Najpierw autor rysuje przed czytelnikiem tło historyczne, istotne z punktu widzenia znaczenia danej postaci dla regionu, a często ułatwiające zrozumienie ludowych legend i podań. Następnie na tym tle umieszcza postać omawianego wampira, analizując konkretny przypadek pod kątem unikalnych cech i wyznaczników, poszukując czasem również elementów wspólnych z innymi bohaterami. W ten sposób autor formułuje pewne wnioski badacze, pozwalające umieścić konkretnego krwiopijcę na tle innych bohaterów, wyznaczyć jego miejsce w folklorze danej społeczności czy określić siłę oddziaływania zjawiska kulturowego. Cytując akapit zamykający podrozdział poświęcony epidemii wampiryzmu w serbskiej Medvedzie:

W dziejach europejskiego wampiryzmu Medveda była prawdziwą osobliwością. Zwykle bowiem wioskę terroryzował jeden wampir, tutaj zaś: najpierw za sprawą Arnauta Pavle, a później Milicy miało dojść do powstania całej społeczności krwiożerczych upiorów, która stale się rozrastała, osiągając w pierwszym przypadku liczebność kilku, a w drugim nawet kilkunastu złowrogich istot z zaświatów. Milica wydaje się nieco mniej wyrazistą postacią od Arnauta Pavle, ponieważ w większym stopniu od Arnauta dzieliła złą sławę z zarażonymi przez siebie istotami, takimi jak syn Milla. Z drugiej jednak strony skutki wampiryzmu staruszki miały znacznie szerszy zasięg niż Arnauta Pavle. Zresztą oba epizody pozostają w związku przyczynowo-skutkowym, wspólnie też były opisywane. Rozmiar zaobserwowanego zjawiska każe postrzegać małą serbską wioskę jako prawdziwą europejską stolicę wampirów.

Na koniec rozdziałów Sala w ramach podsumowania szerzej analizuje kulturowe oddziaływanie danego wampira, a także odniesienia literackie czy filmowe do jego postaci i ocenia wpływ na późniejszy stan badań nad wampirami. Czytelnik może się dowiedzieć, na ile dany krwiopijca okazał się postacią wpływową i znaczącą dla owej alternatywnej historii ludzkości, o której pisze prof. Janion, a na ile stanowi raczej mniej lub bardziej zapomnianą regionalną ciekawostkę. Niech za przykład posłuży podsumowanie pod koniec rozdziału poświęconego Filinnion:

Narzeczona z Koryntu – pierwsze prawdziwie wampiryczne dzieło europejskiej literatury – cieszyła się znacznym powodzeniem, choć wzbudzała również kontrowersje. […] Głośny w swoim czasie poemat Goethego pozostaje w europejskiej literaturze niezwykle ważny, nie tylko przez wzgląd na kunsztowność formy. W osobie Filinnion wprowadził on do literatury pięknej postać wampira, która stanie się tak istotna dla dzieł kolejnego stulecia. I nieprzypadkowo chyba Lord Ruthven – upiorny bohater Wampira Johna Williama Polidoriego, pierwszej wampirycznej noweli – w swej złowrogiej działalności nie pominie innego ważnego ośrodka antycznej Hellady – Aten.

Autor W górach przeklętych jest historykiem i etnologiem, co widać w ujęciu tematu. Materiał zebrany i zanalizowany w książce to prawdziwa kopalnia wiedzy na temat wampirów regionu, w tym wielu zupełnie nieznanych lub mało znanych, podana z iście kronikarską rzetelnością. Autor jest również pisarzem i publicystą, dzięki czemu lektura jest przyjemna i nie nużą nawet partie stricte historyczne czy poświęcone rozgrywkom politycznym lub dynastycznym, jakie rozgrywały się w tle przypadków ataków wampirów. Autor jest pilotem wycieczek, więc pisze w taki sposób, że przeklęte zamczyska, ruiny dawnych twierdz czy malownicze wioski położone w górskich dolinach po prostu chce się odwiedzić. Wreszcie autor jest badaczem, więc nie ogranicza się jedynie do stworzenia wspomnianego „pocztu wampirów” z regionu, lecz stawia tezy, dowodzi twierdzeń i formułuje wnioski. W zakończeniu zatytułowanym wymownie „Upadek wampira” czytamy o „pop-wampiroidach”, jakie współcześnie zasiedlają masową wyobraźnię i mnożą się w kolejnych popkulturowych produkcjach, wtórne i przypominające raczej superbohaterów niż klasyczne wampiry. W efekcie dekonstrukcji i odarcia postaci wampira z jego kulturowych znaczeń oraz związków z siłami nieczystymi, a wreszcie ostatecznej trywializacji dawniej przerażającej istoty, doprowadzono do zalewu „tandetnych, pozbawionych gotyckiej atmosfery opowieści dla nastolatków”, w których kiczowaty twór ani nie uwodzi, ani nawet nie straszy. Trudno nie zgodzić się z tym wnioskiem autora, choć otwarte pytanie na końcu tekstu o to, czy pogrzebanemu pod pokładami kiczu popkultury wampirowi uda się pogrzebać, napawa pewną nadzieją.

Bartłomiej Grzegorz Sala ma na koncie osiem książek o tematyce historycznej, krajoznawczej i etnograficznej, w których się specjalizuje. W górach przeklętych zdecydowanie można uznać za pozycję wartościową – zarówno plasując ją w powyższym kręgu badawczym, jak i traktując jako lekturę dla czytelnika poszukującego rzetelnych i ciekawych opracowań na temat „rodzimych” wampirów. Dodatkowy atut książki stanowi świetne opracowanie graficzne i edytorskie z minimalistycznymi ilustracjami Justyny Sokołowskiej, współtworzącymi klimat narracji i wprowadzającymi czytelnika w świat wampirów. Ta pozycja zasługuje na uwagę wszystkich badaczy i czytelników zainteresowanych folklorem i demonologią ludową, ale także historią Słowiańszczyzny. Bezwzględnie powinna również znaleźć się w bibliotece każdego, kto chce zajmować się studiami nad mitem wampirycznym w kulturze i ewolucją postaci wampira przez wieki.

Recenzja naukowa książki: Bartłomiej Grzegorz Sala, W górach przeklętych. Wampiry Alp, Rudaw, Sudetów, Karpat i Bałkanów, Olszanica: BOSZ 2016, ISBN: 978-83-7576-286-0, ss. 232.

Bibliografia:

Strzelczyk, J., Mity, podania i wierzenia dawnych Słowian, Poznań 1998
Bruckner, A., Mitologja polska. Studjum porównawcze, Warszawa 1924
Janion, M., Wampir. Biografia symboliczna, Gdańsk 2008
Pełka, L.J., Polska demonologia ludowa, Warszawa 1987
Baranowski, B., W kręgu upiorów i wilkołaków, Łódź 1981
Moszyński, K., Kultura ludowa Słowian, t. 2, Kultura duchowa, cz. 1, Warszawa 1967

Leave a Comment

Your email address will not be published. Required fields are marked *