Tracy Borman – “The Private Lives of The Tudors”

Powstało już wiele książek na temat prywatnego życia władców, bohaterów i dyktatorów, odsłaniających ich sekrety i słabości. To o nich czytelnicy najchętniej czytają, pragnąc poznać możnych i potężnych od tej najbardziej intymnej strony. Czasem umyka ona biografom, opisującym władcę jako niezłomnego męża stanu, bez prawa do wad czy zwykłych ludzkich słabości.

The Private Lives of The Tudors to książka, w której Tracy Borman skupia się na tej mniej zbadanej, a nie mniej ciekawej dla czytelnika stronie życia władców, poświęcając swoją pracę badawczą najpopularniejszej – jak pisze – dynastii Anglii. A jest i o czym pisać, i o czym czytać, więc czytelnik otrzymuje obszerną, liczącą ponad 23 arkusze wydawnicze pozycję, traktującą o prywatnym życia Tudorów od objęcia tronu Anglii przez Henryka VII do śmierci Elżbiety Tudor.

W chronologicznie uporządkowanych szesnastu rozdziałach swojej książki Borman opisuje,
co władcy na co dzień jadali, co nosili, jak sypiali oraz jak wyglądała ich codzienna toaleta. Opisuje ich codzienne zajęcia, przyjemności i obowiązki. I choć opływali w luksusy, to na jeden luksus nie mogli sobie pozwolić – luksus prywatności. Służba towarzyszyła im w nawet najbardziej prywatnych czynnościach, jak załatwianie potrzeb fizjologicznych, a czasem nie opuszczała komnat władcy na noc, gdy ten chodził spać, by móc usłużyć w razie potrzeby. Autorka przybliża wiele stanowisk na dworze królewskim, w tym stanowisko słynnego stołkowego szambelana, którego zadania – wbrew obiegowej opinii – wcale nie ograniczały się do towarzyszenia i usługiwania władcy podczas codziennej toalety, której „efekty” zresztą musiał obowiązkowo, zgodnie z protokołem, zbadać królewski medyk. Poza zarządzaniem nocnikiem szambelan, zajmował się również finansami, audiencjami i spędzając ze swoim władcą mnóstwo czasu stawał się jego największym powiernikiem. A to tylko jeden z wielu przykładów.

Życie seksualne, które dla czytelnika będzie zapewne jedną z najbardziej intrygujących spośród omawianych w książce kwestii, jest opisane wyczerpująco i ciekawie. Autorka omawia, jak w czasach Tudorów postrzegano sprawy związane z alkową, jak kwestie seksu regulowała religia, a jak dworska etykieta. Czytelnik poznaje pokutujące od starożytności teorie dotyczące ludzkiej fizjologii, za pomocą których wyjaśniano mechanizmy cielesne, dowiaduje się, w jaki sposób zalecano odbywać „obowiązki małżeńskie” i co było akceptowalne, a jakie praktyki uznawano za grzeszne. I choć wiadomym jest, że seks służył w epoce renesansu głównie poczęciu, to nawet władcy czasem pozwalali sobie na chwilę zapomnienia. Chyba najbardziej rozpalające wyobraźnie są plotki o romansach Królowej Dziewicy – Elżbiety Tudor, która nigdy nie wyszła za mąż, choć nie stroniła od flirtów i utrzymywała faworytów. Autorka szeroko opisuje jej życie uczuciowe.

Ceremonia pokładzin pary królewskiej, zilustrowana na przykładzie Henryka VII i Elżbiety York, którzy w dniu ślubu byli dość dojrzali, a później ich piętnastoletniego syna Artura i jego młodziutkiej żony, Katarzyny Aragońskiej, stanowi dla czytelnika doskonały dowód na to, że – cytując – „władcy pod tym względem mieli znacznie gorzej niż najubożsi ze swoich poddanych”. Rozliczani surowo z etykiety oraz obowiązków wobec państwa i dynastii, nie mogli się sobą nacieszyć nawet w tę najwspanialszą wydawałoby się noc, ponieważ „ciało władcy było własnością państwa, a jego działania budziły ogromną ciekawość obywateli”. Prywatność w sprawach pożycia była nie tylko czymś, czego władca nie śmiał oczekiwać, lecz mogła wręcz zaszkodzić państwu – w końcu należało upewnić się, że wywiązał się ze swoich obowiązków. Autorka przybliża, jak i czy królowie (oraz królowe) sobie z tym radzili, czy w małżeństwach było miejsce na uczucie i namiętność, a także jak nawiązywano romanse. Barwne anegdoty, jak te o przedwczesnej śmierci Artura Tudora i Jana z Asturii, którzy zmarli młodo ponoć z nadmiaru cielesnych uciech zażywanych w małżeńskiej alkowie, oraz o tym, jak przebiegało pożycie Henryka i Anny Kliwijskiej, ubarwiają lekturę. Z kolei związek Henryka i Katarzyny Aragońskiej zostaje przybliżony od ciekawej, mało zbadanej dotychczas strony. Autorka opisuje dzieje małżeństwa dwojga młodych ludzi z królewskich rodów, którzy niewątpliwie pałają wobec siebie uczuciem, ale jako para królewska muszą mieć wobec siebie określone oczekiwania. Czytelnik śledzi losy ich małżeństwa tak, jakby czytał o perypetiach każdej innej pary: z początku młodzieńcza namiętność ustępuje miejsca troskom młodych rodziców oczekującym potomstwa, wzajemnym wybuchom zazdrości i niesnaskom towarzyszącym kolejnym latom pożycia, gdy rozczarowania narastały. Czytelnik może także dowiedzieć się, jak zgodnie z dworską etykietą przebiegał okres ciąży i jak przyszła matka (tu przykład Elżbiety York) przygotowywała się do porodu i połogu. Opisy są niezwykle szczegółowe: od wystroju komnat, w jakich przebywała królowa, poprzez surowe reguły medyczne i religijne, jakimi należało się wówczas kierować, by zapewnić szczęśliwe rozwiązanie, aż po niezwykle ciekawe praktyki towarzyszące temu wydarzeniu i osoby przy nim obecne.

Czytelnik ma także okazję dowiedzieć się, jak dorastały w czasach dzieci Tudorów i jaki udział mieli ich królewscy rodzice w procesie wychowania i wykształcenia swoich potomków, niektórych tak bardzo wyczekiwanych. Na tym tle wyróżniają się historie troskliwej matki Anny Boleyn, która zszokowała dwór królewski, pragnąc osobiście wykarmić córkę, a także uwagi lekarza pod adresem czteroletniego, szokująco grubego Edwarda Tudora, którego medyk określił mianem „odpychającego i niezdrowo wyglądającego”, po czym natychmiast zalecił ścisłą dietę opartą o zupy, co brzmi wyjątkowo współcześnie. Bardzo ciekawe fragmenty autorka poświęciła etykiecie i regułom, jakie wpajano dzieciom królewskim od najmłodszych lat. Spore partie tekstu poświęcono edukacji książąt i księżniczek; czytelnik dowie się, na jakie sfery kładziono nacisk i w jakich aktywnościach celowali za młodu poszczególni przedstawiciele dynastii Tudorów. Autorka podaje na przykład, że Edward jako jedyny jej reprezentant zachęcony przez nauczyciela prowadził dziennik, który wiele mówi nie tylko o jego osobowości, ale również o tym, jakim władcą byłby, gdyby było mu dane dożyć dorosłości. Czytelnik dowiaduje się, jak władcy radzili sobie z codziennymi sprawami – jak przeżywali ludzkie tragedie i bolączki, jak się cieszyli i czym martwili, kim byli, gdy zrzucali maskę, którą musieli nosić przed poddanymi i wrogami. Poznaje z innej strony surowego i oszczędnego w okazywaniu emocji nawet własnym dzieciom Henryka VII, który rozpacza po śmierci synów i ukochanej żony i zamyka się w odosobnieniu, by przeżyć żałobę, a gdy wraca na dwór jest siwym, starym, schorowanym człowiekiem. Autorka w interesujący sposób przybliża trudną relację między Henrykiem VII i jego młodszym synem oraz późniejszym następcą już po śmierci Artura. Przybliża również ciepłe, macierzyńskie uczucia, jakimi otoczyła Katarzyna Parr pasierba i pasierbice, jako pierwsza z królewskich małżonek autentycznie dbając o ich dobrostan i edukację.

Pośród bardziej prozaicznych tematów, o których rzadko można przeczytać w opracowaniach
biograficznych, autorka porusza bardzo ciekawe kwestie wyposażenia wnętrz czy ubiorów. Czytelnik dowiaduje się na przykład, co władcy nosili na co dzień, a w czym kładli się spać, w co ubierano książęta, jak ścielono królewskie łóżka (wbrew temu, co można by sądzić, nie była to wcale prosta sprawa), a nawet jak wyglądało sprzątanie królewskich komnat. Czytelnik zainteresowany modą renesansową chętnie przeczyta o tym, jak Henryk VIII zmienił postrzeganie mody angielskiej, która przed jego rządami nie zasługiwała na uwagę wśród europejskiej „śmietanki”, zaś za jego panowania niemal wszystko, co pojawiło się na angielskim dworze urastało natychmiast do rangi must have. Fragmenty poświęcone modzie są wyjątkowo wyczerpujące i ciekawe, zwłaszcza gdy pojawiają się na tle obyczajowych skandali. Jednym z nich jest opis „modowej bitwy” między Katarzyną Aragońską i rosnącą w siłę Anną Boleyn: wygra ta, która pokaże się w bardziej wystawnej sukni, w bogatszych klejnotach, ta, która tkaniną czy barwą lepiej podkreśli pozycję na dworze. Innym jest oskarżenie Anny i jej brata o wyśmiewanie szat króla, co – jak wiadomo – było równoznaczne z wykpiwaniem samego władcy. Na tym tle ciekawie rysuje się również historia Marii Tudor, o której często pisze się w kontekście jej głębokiej wiary czy określonych decyzji społeczno-politycznych, a rzadko o samej osobie władczyni. Przyszło jej bowiem nieść brzemię władzy w ogniu krytyki, a swoją pozycję starała się podkreślić m.in. odpowiednio wyważonym strojem. Skrytykował to jej przyszły mąż stwierdzając zjadliwie, że jest „świętą bez gustu w ubiorze”. Autorka nie omieszkała również opisać obszernie strojów, makijażu, biżuterii i fryzur Elżbiety Tudor na podstawie bogatych źródeł. Czytelnik poznaje historię pięknej i pożądanej w całej Europie Gloriany, która pod maską skrywała upływ czasu i dowiaduje się, jak znikającą z biegiem lat urodę znosiła królewska próżność. Autorka obszernie opisuje, jak desperacko Henryk próbował przy kolejnych żonach odzyskać zdrowie i męski wigor, mając pełną świadomość tego, że najlepsze lata dawno ma za sobą. Autorka poświęca sporo miejsca lecznictwie i praktykom mającym na celu utrzymanie zdrowia i dobrej formy, które – jak wiemy – opierały się w sporej części na przesądach, wiedzy ludowej i magii, raczej niż rzetelnej wiedzy z zakresu medycyny. Znajdujemy wśród nich zarówno zalecenia stricte magiczne, jak i dietetyczne, z bogatymi opisami, co i kiedy jedzono na królewskim dworze oraz jak wyglądało gotowanie dla władcy „od kuchni”, a także pielęgnacyjne, a więc np. gorące kąpiele parowe, w których lubował się Henryk, choć ówcześni nie zalecali zbyt częste ich praktykowanie ze względu na ryzyko przedostania się choroby do ciała poprzez otwarte pory. Autorka rozprawia się także z mitem o braku higieny osobistej w czasach Tudorów. Bieliznę osobistą zmieniano kilkanaście razy dziennie, a mit o załatwianiu się byle gdzie można włożyć między bajki – autorka podaje, że zarówno Henryk, jak i Elżbieta przykładali ogromną wagę do czystości na dworze, więc służba szorowała nawet stropy, a szukających ulgi po kątach miały odstraszać… malowane na ścianach czerwone krzyże. Takie anegdoty i historie będą niezwykle interesujące dla czytelnika, który z chęcią pozna kulisy codziennego życia na dworze Tudorów.

Największą zaletą książki jest sama autorka – badaczka i wykładowczyni akademicka, gwarantująca swoim nazwiskiem wysoki poziom merytoryczny treści. Tracy Borman jest brytyjską historyczką, pochodzi z Lincoln. Wykładała na University of Hull, posiada tytuł doktora, a od 2013 roku jest kuratorem Historic Royal Palaces. Pisze bardzo poczytne książki głównie na temat epoki Tudorów i czasów elżbietańskich, w większości poświęcone kobietom żyjącym w tamtych czasach, ale nie tylko. Na podstawie książki Elizabeth’s Women BBC nagrało kilkuodcinkową audycję radiową, tytuł został ogłoszony Książką Tygodnia we wrześniu 2009 roku, a autorka była wielokrotnie zapraszana do stacji jako ekspert. Na rynku zachodnim Borman jest doceniana przez czytelników, zarówno w serwisie Amazon, jak i Goodreads jej książki otrzymują wysokie noty i bardzo dobre recenzje. Do tej pory w Polsce ukazała się tylko biografia Cromwella nakładem Wydawnictwa Astra, więc autorka jest już znana polskiemu czytelnikowi.


The Private Lives of The Tudors to książka napisana bardzo przystępnym językiem, co nie umniejsza jej wartości merytorycznej. Autorka posiłkuje się bogatą literaturą źródłową, cytując m.in. Culpepera, Bacona, More’a, a także dokumentami z epoki. Nie stroni również od aktualnych opracowań, w tym wielu nie wydanych jeszcze na dzień powstania tej książki. Rzetelne treści historyczne i cytaty przeplata anegdotami i ciekawymi komentarzami, co ubarwia lekturę. Mimo, że pozycja jest bardzo obszerna, lektura nie staje się nużąca. Jest to jedna z niewielu cennych pozycji tego typu, które można polecić zarówno osobom szeroko zorientowanym w tematyce historycznej, jej badaczom i pasjonatom, jak również tym, które po prostu szukają fascynującej, ambitnej lektury na temat minionej epoki.

Recenzja książki: Tracy Borman – The Private Lives of the Tudors: Uncovering the Secrets of Britain’s Greatest Dynasty, Hodder And Stoughton Ltd. 2017, ISBN: 9781444782899, ss. 464.


Leave a Comment

Your email address will not be published. Required fields are marked *