Historia naszych ciał. O “Akuszerkach” Sabiny Jakubowskiej

Akuszerki Sabiny Jakubowskiej to powieść, która konsekwentnie i z dużą świadomością literacką wpisuje się w nurt współczesnej prozy historyczno-społecznej, podejmującej temat kobiecego doświadczenia w długim trwaniu oraz kobiecej pracy reprodukcyjnej i opiekuńczej, którą autorka lokuje w kontekście społecznego niewidzenia i historycznego wyparcia. Autorka nie rekonstruuje historii w sensie faktograficznym, lecz buduje ją „od dołu”: z perspektywy ciała, pracy, relacji i codziennych rytuałów, które w oficjalnych narracjach zwykle pozostają niewidzialne. Poród, macierzyństwo, fizyczny wysiłek, opieka nad innymi – to obszary doświadczenia, które nie generują kapitału symbolicznego, a jednak podtrzymują wspólnotę. Centralnym motywem książki jest bowiem profesja akuszerki – figury granicznej funkcjonującej pomiędzy życiem i śmiercią, sacrum i profanum, wiedzą ludową i rodzącą się nowoczesnością. Jakubowska czyni z niej nie tylko bohaterkę, lecz także metaforę kobiecej historii: przekazywanej ustnie, praktykowanej, ucieleśnionej, raczej niż zapisanej w archiwach. Poród, krew, ból, strata czy szczęście z powodu narodzin nowego życia nie są tu efektownymi rekwizytami, lecz podstawowym językiem opowieści.

Jedną z największych zalet Akuszerek jest wyczucie rytmu narracyjnego, który naśladuje cykliczność biologiczną i społeczną. Powieść rozwija się powoli, bez gwałtownych zwrotów akcji, co może nużyć czytelników przyzwyczajonych do fabularnej intensywności, ale w istocie stanowi siłę książki. Jakubowska świadomie wybiera narrację „długiego trwania”, bliższą kronice czy strukturze sagi. Język książki jest oszczędny, pozbawiony stylistycznej manieryczności, a jednocześnie bardzo precyzyjny. Autorka unika poetyzowania cierpienia; cielesność w Akuszerkach nie jest estetyzowana, lecz opisana z uważnością i szacunkiem. W tym sensie powieść można zestawić z prozą Eleny Ferrante (zwłaszcza w aspekcie kobiecej solidarności i pracy reprodukcyjnej) czy z historycznymi narracjami Olgi Tokarczuk, choć Jakubowska pozostaje mniej metaforyczna, a bardziej zakorzeniona w realizmie społecznym.

Istotnym tropem jest również konflikt między wiedzą ludową a instytucjonalną. Akuszerki funkcjonują na styku epok: z jednej strony są depozytariuszkami tradycji, z drugiej zaś są stopniowo wypierane przez medykalizację. Powieść nie idealizuje żadnej z tych form wiedzy, lecz pokazuje cenę, jaką płacą kobiety, gdy ich doświadczenie zostaje odebrane lub zdegradowane. Wątki dotyczące przemocy instytucjonalnej, marginalizacji wiedzy kobiecej czy patriarchalnych struktur władzy są bardzo czytelne. Na ich tle same bohaterki funkcjonują częściej jako reprezentantki doświadczenia zbiorowego niż jednostki o wyrazistych, zindywidualizowanych charakterach. Zabieg ten wzmacnia wymiar społeczny powieści, choć osłabia emocjonalne przywiązywanie się czytelnika do konkretnych postaci.

Akuszerki to książka ważna, której siła nie polega na dramatycznych zwrotach akcji, lecz na konsekwencji i etycznej uważności, z jaką autorka buduje swoją opowieść, oddając głos tym, które zwykle milczą w wielkich narracjach historycznych. Jakubowska robi to bez sentymentalizmu, z literacką dyscypliną i wyraźnym poczuciem odpowiedzialności za opowiadaną historię. Historię, którą – trzeba to zaznaczyć – czyta się wyśmienicie.

Leave a Comment

Your email address will not be published. Required fields are marked *